Bez zatwierdzonej oferty hurtowej nie rozliczysz projektu KPO/FERC!
19 lutego, 2024
Szkolenie dla beneficjentów KPO/FERC z prowadzenia inwestycji telekomunikacyjnych
27 lutego, 2024

Marzec 2023 roku: Urząd Komunikacji Elektronicznej publikuje FAQ – Listę najczęściej zadawanych pytań w temacie obowiązku sprawozdawczego wykonywanego przez przedsiębiorców na podstawie art. 29 ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych i informuje, że ISP odsprzedający usługi nie mają obowiązku sprawozdawać części danych.

Luty 2024 roku: Urząd Komunikacji Elektronicznej poinformował przedsiębiorcę telekomunikacyjnego, iż stanowisko prezentowane rok wcześniej było nieprawidłowe i jednak dane trzeba sprawozdawać.

Przypadek dotyczy jednego z naszych klientów, który na podstawie art. 7 prawa telekomunikacyjnego przekazał dane o przychodach ze świadczonych usług (co przecież sugeruje, że jakieś usługi świadczył), natomiast w ramach art. 29 ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, nie wykazał świadczonych usług i ich lokalizacji (co prowadzi do wniosku, że żadnych usług nie świadczył).  Rozbieżność była ewidentna i nic dziwnego, że UKE się zainteresowało tym, czy dane na pewno były prawidłowe. Klient został wezwany przez UKE do wyjaśnienia tej rozbieżności, jednak jego wytłumaczenie nie zostało przez organ przyjęte ze zrozumieniem. Dlaczego? Otóż cały problem polega na tym, że przedsiębiorca ten odsprzedawał usługi wykonywane przez innego operatora i nie posiadał danych o infrastrukturze, z którymi mógłby powiązać usługę w PIT. ISP nie miał danych o punkcie elastyczności, które przecież są rozporządzeniem wymagane dla „zlokalizowania” usługi. Kierując się wyjaśnieniami zawartymi w FAQ, a przygotowanymi przecież przez wyspecjalizowany organ, klient nie sprawozdawał danych o usługach i poprzestał na złożeniu stosownego oświadczenia.

Dlaczego zatem argumentacja operatora nie została podzielona przez Prezesa UKE?

„Oddajemy głos” samemu organowi:

 

 

 

 

 

Zdaje się, że nie jest to odosobniony przypadek i takich ISP jak nasz klient, jest więcej. Zapewne nie bez powodu pytanie odnoszące się do takiej sytuacji, znalazło się w FAQ i to nie raz:

Pytanie (34) w FAQ:

Jak mam zrobić PITa jeśli nie posiadam własnej infrastruktury? Składam zamówienie u dowolnego operatora który ma możliwości świadczenia usług w danej lokalizacji i on fizycznie podłącza klienta a ja z tym klientem podpisuję umowę. Mam również umowę z Orange, którym robię dokładnie tak samo, że zamawiam usługę a oni mi podłączają klienta. Jak zatem mam zaraportować świadczone usługi? Ja przecież nie mam zielonego pojęcia z którego fizycznie miejsca jest podłączany mój klient i raczej nikt mi takiej informacji nie udzieli.

Odpowiedź UKE:

Jeśli przedmiotem działalności jest wyłącznie odsprzedaż usług świadczonych przez innego przedsiębiorcę, podmiot obowiązany powinien w ramach inwentaryzacji przekazać w systemie PIT tylko oświadczenie o nieposiadaniu infrastruktury telekomunikacyjnej i budynków umożliwiających kolokację oraz o nieświadczeniu usług szerokopasmowego dostępu do Internetu.

Pytanie (37) w FAQ:

Czy podmiot (operator telekom.), który nie ma własnej sieci, nie korzysta z dostępu do węzłów innych operatorów, nie współdzieli, jedynie odsprzedaje usługi telko obcych operatorów podlega obowiązkowi inwentaryzacji? Odsprzedajemy jedynie do Klientów B2B, nie sprzedajemy usług powszechnie dostępnych.

Odpowiedź UKE:

Podmiot jedynie odsprzedający usługi nie przekazuje danych w tym zakresie w ramach inwentaryzacji infrastruktury i usług telekomunikacyjnych.

Jednocześnie należy wskazać, że jako przedsiębiorca telekomunikacyjnych, jeśli nie posiada żadnych z danych, o których mowa w art. 29 Megaustawy, podmiot taki powinien przekazać oświadczenie, o którym mowa w art. 29 ust. 2b tej ustawy.

 

Okazuje się, że UKE wycofuje się z zaprezentowanej rok temu interpretacji, chociaż przepis zawierający definicję „świadczenia usług telekomunikacyjnych” nie uległ zmianie od tamtego momentu.

Pozostaje zacytować art. 2 Konstytucji RP: Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Pod tym enigmatycznym przepisem, kryje się m.in. zasada ochrony zaufania jednostki do państwa i stanowionego przez nie prawa. Ochronie zaufania podlega nie tylko litera prawa, ale przede wszystkim sposób jej interpretacji przyjmowany w praktyce przez organy państwa[1]. Tym bardziej może zaskakiwać wycofanie się przez Prezesa UKE z interpretacji przepisów zaprezentowanej publicznie rok temu. Pikanterii dodaje fakt, że UKE jest przecież organem wyspecjalizowanym – a więc organem, który z założenia powinien mieć najlepszą wiedzę o przepisach prawa, które stosuje jako regulator rynku. Strach pomyśleć, jak zmieni się stan wiedzy organu za kolejny rok i jakie będzie mieć to skutki dla ISP.

Inwentaryzacja sieci i usług anno domini 2023 jest pamiętna dla wszystkich przedsiębiorców telekomunikacyjnych. Przepisy wprowadzane były w zawrotnym tempie, vacatio legis rozporządzenia wynosiło tylko 3 dni, nowy system informatyczny nie działał, nowa siatka pojęciowa wywróciła do góry nogami zakres danych podlegających sprawozdawaniu – a to wszystko pod presją czasu, bo przecież ustawa sztywno określa termin, do którego należy przekazać dane (i to termin nowy i krótszy niż rok wcześniej! Nie wiadomo było wówczas, czy zostanie on przedłużony czy też nie). Przedsiębiorcy uczyli się wykonywania obowiązku na nowo i to oni byli najbardziej zainteresowani tym, aby wykonać go prawidłowo. Wszyscy przecież byli świadomi tego, że przekazanie danych po terminie albo przekazanie danych nieprawidłowych, będzie się wiązać z dużym prawdopodobieństwem ich późniejszego ukarania przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej karą pieniężną. Zupełnie zrozumiały wówczas był apel ze strony branży, przedstawiany podczas roboczych spotkań z przedstawicielami urzędu, aby organ publicznie „przyrzekł”, że operatorom nie spadnie włos z głowy za ewentualne wykonanie obowiązku nieprawidłowo albo po terminie. Co prawda padały wówczas ze strony organu zapewnienia, że rozumieją całą sytuację oraz to, że operatorzy nie mieli na nią wypływu, że dokładają starań, aby pomóc ISP w wykonaniu obowiązku. Pomimo braku publicznego zapewnienia o abolicji zdawało się, że ze strony Prezesa UKE jest zrozumienie dla sytuacji, w której znaleźli się ISP. Cóż, jak widać, pamięć ludzka bywa zawodna.

Szkoda, że Prezes UKE po roku zapomina jak wyglądało wykonanie obowiązku w lutym 2023 roku i zaczyna ścigać przedsiębiorców, którzy wówczas zastosowali się do jego wskazówek działając w zaufaniu, że opierają się na wiarygodnej interpretacji przepisów, a pochodzącej przecież od samego regulatora. Wygląda na to, że nad niejednym ISP, który zaufał Prezesowi UKE  i jego interpretacji, będzie wisieć widmo walki o swoje racje.

[1] Wyrok SN z 24.05.2023 r., II NSNc 160/23, LEX nr 3585427.

Autor:

Anna Szura

Aplikant radcowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*