Ścianki działowe a powierzchnia użytkowa mieszkania- czyli jak to jest z tym metrażem?

Dalsze prace nad PKE

22 września, 2021

Płatność za usługi telekomunikacyjne także (koniecznie) gotówką?

18 października, 2021

Dalsze prace nad PKE

22 września, 2021

Płatność za usługi telekomunikacyjne także (koniecznie) gotówką?

18 października, 2021

Dzisiaj wpis o nieco innej tematyce, który dotyczy powierzchni użytkowej mieszkań wybudowanych w ramach inwestycji, do których przy projektowaniu zastosowano normę PN-ISO 9836:1997, a wniosek o budowę został złożony przed dniem 19 września 2020 r.

Od dłuższego czasu na rynku nieruchomości możemy zaobserwować zjawisko tzw. hossy zakupu nieruchomości, w tym mieszkań w zabudowie wielorodzinnej. Dodatkowym czynnikiem napędzającym tę machinę był niewątpliwie wybuch pandemii SARS-CoV-2, który przyczynił się do tendencji lokowania oszczędności
w szeroko pojętych nieruchomościach, w tym poszukiwania większych mieszkań, które stały się również miejscem pracy. W wyniku takich zmian oraz dokonywanych inwestycji, często możemy spotkać się z sytuacjami, kiedy nasi klienci podczas odbioru technicznego mieszkania lub też jeszcze przed zawarciem umowy deweloperskiej dowiadują się, że deweloper, powołując się na normę PN-ISO 9836:1997, zalicza na poczet powierzchni użytkowej przestrzeń pod ściankami działowymi, które nie są ścianami nośnymi. Jeśli znalazłeś/aś się w podobnej sytuacji i szukasz wskazówek, jakie są Twoje możliwości działania- ten artykuł może być dla Ciebie pomocny.

Na początek warto jest wskazać, do czego w ogóle służą normy polskie i jakie mają znaczenie w kontekście określenia metrażu mieszkania?

W oparciu o treść ustawy o normalizacji (Dz.U. z 2015 r. poz. 1483), można w uproszczeniu wskazać, że norma polska to dokument zatwierdzony przez Polski Komitet Normalizacyjny (PKN), który służy do określania pewnych zasad, wytycznych lub charakterystyki różnych rodzajów działalności w celu zmniejszenia ewentualnych wątpliwości lub problemów występujących w branżach, których dane normy dotyczą. Co do zasady, stosowanie polskich norm jest dobrowolne.
W praktyce, powołanie się np. przez dewelopera na określoną normę w dokumentacji projektowej, która później stanowi załącznik do umowy (rezerwacyjnej/deweloperskiej/przeniesienia własności itp.), jest w istocie wiążące dla stron. Innymi słowy, profesjonalny podmiot stosujący w swoich wzorcach umownych określone normy polskie, nie może w danym przypadku wskazać, że stosowanie norm jest dobrowolne, gdyż sam wybór określonej normy przez profesjonalny podmiot w umowie, powoduje konieczność poniesienia odpowiedzialności za niespełnienie wytycznych w niej przewidzianych.

Biorąc pod uwagę tematykę dzisiejszego wpisu, kluczowe dla nas jest wskazanie w normie PN-ISO 9836:1997, że powierzchnia użytkowa to część powierzchni kondygnacji netto, która odpowiada celom i przeznaczeniu budynku.

W dalszej kolejności norma opisuje, że do powierzchni kondygnacji netto (a więc i do powierzchni użytkowej, która jest  jej częścią) wliczane są także elementy nadające się do demontażu, takie jak: ścianki działowe. Problematycznym z kolei pozostaje, że jednocześnie w normie nie zdefiniowano pojęcia ścianek działowych jako elementów nadających się do demontażu, co oczywiście jest nagminnie podnoszone przez inwestorów w ewentualnych sporach z kupującymi.

Z praktycznego punktu widzenia, inwestorzy jako sprzedający często tłumaczą konsumentom, np. że:

  • każda ścianka działowa, która nie jest ścianą nośną – jest ścianką do demontażu, przez co na podstawie zapisów normy PN-ISO 9836:1997, może być wliczana do powierzchni użytkowej,
  • stosowanie normy (w tym komentarza PKN do normy) jest dobrowolne,
  • zmiany aranżacyjne nie wymagają pozwolenia na budowę lub zgłoszenia, a kupujący sam może przeprowadzić te zmiany po zakupie mieszkania.

Naszym zdaniem z powyższymi twierdzeniami nie należy się zgodzić, chociażby z następujących przyczyn:

  • przepisy omawianej normy rozróżniają taki rodzaj ścianek działowych, które wlicza się do powierzchni konstrukcji budynku- od takich ścianek działowych, które ze względu na sposób ich wykonania powinny być zaliczone na poczet powierzchni użytkowej,
  • komentarz PKN do normy jest jej integralną częścią, a stosowanie przez sprzedawcę określonej normy wiążę się z koniecznością stosowania wspominanego komentarza do tej normy,
  • konieczność dokonania zmian aranżacyjnych przez kupującego na własną rękę i na własny koszt po zakupie mieszkania oznacza, że mieszkanie wcale nie było produktem pełnowartościowym w momencie zakupu.

Jak można zauważyć, sytuacja nie jest tak czarno – biała, jak by to przedstawiali deweloperzy. W naszej ocenie brak jest argumentów prawnych, które przemawiałyby za prawidłowością przedstawionych twierdzeń sprzedających, a opisane działania nierzadko są celowym działaniem na szkodę konsumentów w poszukiwaniu dodatkowych źródeł wzbogacenia. Oczywiście swoich racji trzeba dochodzić w sądzie, ponieważ bezpodstawne doliczanie powierzchni pod ściankami działowymi (w zależności od powierzchni użytkowej mieszkania) może generować straty dla kupującego rzędu od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych– a suma ta przecież niejednokrotnie może pokryć część kosztów prac wykończeniowych nowego „M”.

Powyższe argumenty można przywołać zarówno podczas negocjacji ceny mieszkania (przed zawarciem umowy rezerwacyjnej), jak i na etapie sporu o metraż po odbiorze technicznym mieszkania. W tym drugim przypadku ostrzegamy, że należy złożyć stosowną reklamację, a zalecanym terminem na dokonanie tej czynności jest rok od dnia, w którym zostało wydane mieszkanie, gdyż w tym czasie obowiązuje tzw. okres szczególnej ochrony i to sprzedawca jest zobowiązany obalić domniemanie, że w czasie wydania mieszkania wada nie istniała (metraż jest prawidłowy). Oczywiście ewentualny spór ze sprzedawcą można prowadzić osobiście lub przy pomocy pełnomocnika.

Z ostrożności przypominamy, aby pamiętać o konieczności udokumentowania przebiegu prowadzenia sporu i negocjacji ze sprzedawcą- w szczególności zalecamy wykonanie pomiaru mieszkania przez profesjonalny podmiot z odpowiednimi uprawnieniami, ponieważ taka opinia może stanowić cenny dowód na przyszłość, który niewątpliwie jest trudniej podważyć, niż np. pomiar dokonany przez nieprofesjonalnego kupującego.

Zapraszamy do ewentualnej dyskusji.

Konrad Stachura- prawnik

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *