

Realizacja KPO to nie tylko budowa sieci i obejmowanie zasięgiem kolejnych punktów adresowych. To również obowiązki związane z rozliczalnością projektu i otrzymanego dofinansowania. Docierają do nas sygnały, że CPPC ruszyło z kontrolami realizacji projektów, a jednym z elementów, które chce skontrolować CPPC jest wykonywanie obowiązków dotyczących archiwizacji dokumentów (w zakresie zapewniania zgodności warunków archiwizacji zgodnie z przepisami Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE, Euratom) 2018/1046).
Co mówią przepisy o archiwizacji dokumentów?
Zacznijmy od tego, że Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE, Euratom) 2018/1046 zostało nie tak dawno zastąpione (uchylone) przez Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE, Euratom) 2024/2509. Zmiany w zakresie obowiązków dotyczących przechowywania dokumentacji nie są jednak na tyle duże, żeby nieaktualna podstawa prawna kontroli miała wpływ na same obowiązki. Oddajmy „głos” treści przepisów:
Wnikliwy czytelnik pewnie zauważy, że sam przepis określa jedynie to, co beneficjent (odbiorca) ma zrobić, ale nie precyzuje już tego jak ma to zrobić. Zatem jak żyć i co zrobić, żeby wywiązać się z obowiązku?
Odpowiedź pewnie zmartwi przeciwników biurokracji, ale niestety remedium jest jedno – dokumentować, dokumentować i jeszcze raz dokumentować oraz oczywiście najważniejsze – wykonywać ową dokumentację! W wezwaniach CPPC wskazuje wprost, że chce uzyskać wgląd w dokumenty określające sposób archiwizowania dokumentów w Państwa instytucji (zarządzenia, procedury, regulaminy, itp.). W szerszym obrazku, informacje związane z realizacją projektu są po prostu szczególnego rodzaju informacjami, co do których istnieje wymóg prawny ochrony tych informacji (tj. ich przechowania) przez odpowiedni okres. Natomiast to, w jaki sposób beneficjent będzie te dokumenty przechowywać, pozostaje w gestii beneficjenta. Zasadne jest tu zastosowanie podejścia systemowego i zapewnienie, żeby informacje (dokumenty) były objęte ochroną zapewniającą ich poufność, integralność i dostępność. To, w jaki sposób beneficjent zapewni przechowywanie dokumentacji i zapewnienie jej bezpieczeństwa powinno zostać „uszyte” na miarę możliwości danego przedsiębiorstwa i być adekwatne do zidentyfikowanego ryzyka.
Od czego zatem zacząć?
Trzeba pamiętać przy tym, że „papierki” nie powinny być „puste”. Jak wiadomo, papier wszystko przyjmie i dokumentacja przygotowana pod kontrolę CPPC może zawierać fantastycznie opisane procedury, zapewniające najwyższy poziom bezpieczeństwa jakiego nawet służby państwowe nie widziały. Tylko co z tego, jeśli żaden z pracowników nie będzie znał procedur opisanych w tej dokumentacji i nie będzie się do nich stosował? Finalnie to beneficjent opowiada za realizację obowiązku. Dokumentacja bezpieczeństwa informacji nie powinna być tylko „sztuką dla sztuki wyłącznie w celu uzewnętrznienia wykonania obowiązków”. Zawarte w niej procedury mają konkretny cel – chronić informacje w organizacji (w tym przypadku związane z projektem unijnym). Lepiej zapobiegać niż leczyć i nie testować cierpliwości CPPC, gdyby „coś poszło nie tak”, a dokumentacja projektu się straciła. Wtedy dopiero mądry Polak po szkodzie przekona się, jak przydatne są takie „papierki”
Zapewne niektórym czytelnikom po lekturze tego wpisu zapali się w głowie „lampka” związana z NIS2 i krajowym systemem cyberbezpieczeństwa – i słusznie. Systemowe podejście do archiwizacji dokumentacji dotyczącej projektu KPO może dla niektórych stanowić przedsmak tego, co będzie czekać przedsiębiorców w erze „po NIS2”, tylko na większą skalę i w odniesieniu do szerszego katalogu informacji. Już teraz planując bezpieczeństwo dokumentacji dot. KPO warto spojrzeć na zagadnienie szerzej i zastanowić nad tym, w jaki sposób ogólnie chronione są w przedsiębiorstwie informacje (nie tylko dokumentacja KPO, ale też dane abonentów, umowy handlowe, umowy abonenckie czy dane transmisyjne) oraz nad tym, czy owy „wycinek” dotyczący KPO ma w przyszłości stać się częścią większego systemu.
Anna Szura
Radca prawny / Audytor wiodący ISO 27001