E-Sport – tylko rozrywka, czy pełnoprawny sport? Dlaczego ważna jest prawna kwalifikacja e-sportu.
Zmiany Prawa telekomunikacyjnego w Tarczy 3.0
Maj 18, 2020
Bezpieczeństwo i integralność sieci lub usług telekomunikacyjnych – nowe obowiązki przedsiębiorców telekomunikacyjnych
Lipiec 1, 2020
Pokaż wszystko

Od kilku lat branża e-sportu sukcesywnie się rozwija i może być całkiem dochodowym zajęciem – zaczynając od monetyzacji publikowanych filmów, przez organizowanie profesjonalnych ośrodków treningowych, kończąc na nagrodach wygrywanych w turniejach.

Również w Polsce można zaobserwować rosnące znaczenie e-sportu – Ministerstwo Cyfryzacji zaangażowało się w organizację Grarantanny Cup, w Akademickich Związkach Sportowych oraz profesjonalnych klubach sportowych tworzone są sekcje e-sportowe, nie wspominając o samym zainteresowaniu imprezami e-sportowymi, które przyciągają setki tysięcy osób. Branża się rozwija, a gry elektronicznie (e-sport) w Polsce nie mają jeszcze odrębnej regulacji, co nie znaczy, że pozostają w pewnej „próżni prawnej”.

Jednym z pierwszych kroków w dążeniu do oficjalnego uznania e-sportu za sport była nowelizacja ustawy o sporcie z 2017 roku. W art. 2 ustawy o sporcie został wówczas dodany ust. 1a o treści „za sport uważa się również współzawodnictwo oparte na aktywności intelektualnej, którego celem jest osiągnięcie wyniku sportowego”. Uzasadnienie do nowelizacji wprost wskazywało, że „rozszerzenie definicji sportu o aktywność intelektualną umożliwi  uwzględnienie  w  regulacji  cieszących  się  dużą popularnością  kategorii  sportów  elektronicznych  (e-sport)” [1]. W samej definicji najmniej trafne wydaje się być określenie celu jakim jest „osiągnięcie wyniku sportowego” – ale zagadnienie to jest na tyle pojemne, że w niniejszym wpisie nie będziemy go poruszać.

W ostatnim czasie kwestię uznania e-sportu za sport rozważał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w sprawie pod sygn. III SA/Wa 1079/18, przy okazji skargi na indywidualną interpretację podatkową dotyczącą zwolnienia z podatku z tytułu wygranej w konkursach – kwestie podatkowe poruszaliśmy szerzej w poprzednim wpisie. WSA odwołując się do znowelizowanego przepisu ustawy o sporcie uznał, że na pytanie czy przez “współzawodnictwo oparte na aktywności intelektualnej, którego celem jest osiągnięcie wyniku sportowego” należy rozumieć stosunkowo nową aktywność, jaką jest e-sport – należy odpowiedzieć twierdząco.

WSA zwrócił uwagę na często pomijane aspekty grania, mające pozytywny wpływ na gracza. Mianowicie angażowanie aktywności umysłowej poprzez grę w brydża sportowego, warcaby, czy szachy, a także sporty elektroniczne stwarza możliwość rozwoju intelektualnego, wzmacnia relacje społeczne, sprzyja socjalizacji uczestników, dodaje pewności siebie. Skutki aktywności intelektualnej w aspekcie społecznym są zatem podobne do uprawiania aktywności fizycznej. Należy również mieć na względzie, że profesjonalne podejście do gry w szachy, warcaby, brydża sportowego, a także sporty elektroniczne wymaga od uczestników uprawiania aktywności fizycznej. Ponadto gry w szachy, warcaby, brydża sportowego oraz sporty elektroniczne wyrabiają szybkość reakcji oraz rozwijają strategiczne myślenie.

Z perspektywy wieloletniego gracza uważam, że ze stanowiskiem tym należy się zgodzić. Granie w gry (oczywiście przy założeniu, że rozgrywka jest na odpowiednim poziomie i jakości) to ciągły proces myślowy – przewidywanie ruchu przeciwnika, odpowiednia taktyka, poruszanie na mapie i komunikacja z drużyną (z której strony lepiej zaatakować i z której ja mogę być zaatakowany?) oraz konieczność podejmowania w danej chwili decyzji, odpowiednich do zaistniałej w grze sytuacji (którą broń wyposażyć? Czy lepiej użyć granatu dymnego, ogłuszającego czy odłamkowego?). Na podejmowaną przez gracza decyzję ma wpływ ogrom czynników, które gracz musi przeanalizować – i to w ułamkach sekund. Są to elementy, których postronny obserwator niezaangażowany w granie może nie dostrzec, a które wymagają znacznej aktywności intelektualnej i mają bezpośredni wpływ na wynik meczu. Dlatego słusznie WSA wskazał, że choć nie można automatycznie wszystkich gier elektronicznych uznać za sport, to te oparte na aktywności intelektualnej powinny być objęte definicją sportu wskazaną w ustawie o sporcie.

Dlaczego w ogóle trzeba pochylić się nad tak podstawową kwestią? Ponieważ prawo bywa jak domino – jedna kwestia porusza kolejną, a kolejna może mieć skutki w jeszcze innej sferze. Uznanie rozgrywki w danej grze za sport otwiera nowe, dotychczas zamknięte drzwi – np. możliwość prowadzenia działalności e-sportowej w formie klubu sportowego oraz zrzeszania się w związkach sportowych – co porusza dalsze kwestie, np. finansowania klubów sportowych (w tym możliwość otrzymania dotacji celowej z budżetu jednostki samorządu terytorialnego). W tym miejscu można wskazać, że zgodnie z art. 27 ustawy o sporcie, zadaniem własnym jednostki samorządu terytorialnego jest tworzenie warunków, w tym organizacyjnych, sprzyjających rozwojowi sportu, a dodatkowo zadaniem własnym gminy jest zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty w zakresie m.in. kultury fizycznej i turystyki, w tym terenów rekreacyjnych i urządzeń sportowych. Dalej, zastosowanie mogą mieć regulacje dotyczące zwalczania dopingu w sporcie czy też przyznawania stypendiów za osiągnięcia sportowe. Powyższe wyliczenie jest przykładowe.

Jak widać ustalenie, czy rozgrywki elektroniczne są sportem wywiera dalsze konsekwencje w zakresie stosowania prawa. Dopóki nie zostaną uchwalone przepisy o sporcie elektronicznym, które uwzględniłyby specyfikę e-sportu i ostatecznie przesądziły o jego kwalifikacji prawnej, pozostaje samodzielnie indywidualnie rozważać zaistniałe przypadki i każdorazowo podejmować decyzję – uznawać, czy nie uznawać rozgrywki w danej grze za sport.

Anna Szura

 

[1] Zob. uzasadnienie do ustawy dnia 20 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o sporcie oraz ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (druk sejmowy nr 1410, dostęp: http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/druk.xsp?nr=1410

1 Komentarz

  1. Maciej napisał(a):

    Dla mnie to pełnoprawny sport, wymaga bardzo duzo poświecenia i czasu aby być dobrym w swoim fachu. Niestety stare społeczeństwo tego nie rozumie i ciągle myśli bardzo powierzchownie ze to tylko gra a nie praca. Prawda jest całkiem inna ze trzeba o wiele więcej włożyć pracy i wyrzeczeń żeby stać się kimś w esporcie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*